poniedziałek, 16 czerwca 2014

Dosyć Francji - wyruszamy do Włoch (Del Papa)



Po tygodniu z kuchnią francuską postanowiliśmy z T. zmienić kulinarne rejony i wybrać się do restauracji włoskiej. Kiedy mamy ochotę na kuchnię włoską naszym pierwszym wyborem jest zazwyczaj Del Papa. Bardzo przyjemna restauracja, z miłą, uprzejma i w lot reagującą obsługą i odpowiednio chłodną latem i ciepłą zimą drugą salą (nie potrafię wytłumaczyć dlaczego zupełnie nie odpowiada mi sala frontowa  - niby niczego jej nie brakuje i ma okno z całkiem ładnym widokiem na ulicę, jednak…..po prostu druga sala odpowiada mi bardziej – jest też zadaszony ogródek, jednak – może już o tym pisałam – nie lubię jeść na zewnątrz, więc zalet ogródków opisywać i wychwalać raczej nie będę). 
Del Papa, Kraków Tomasza 6

Del Papa, Kraków Tomasza 6

Tym, co  miłością wierną i niezmienną kocham w Del Papa jest Veneziano SPRITZ (Aperol, wino musujące, woda gazowana) – mogłabym go pić zasadniczo do całego posiłku, jednak staram się sobie nie folgować zanadto i służy on zazwyczaj jako aperitif jedynie.

Del Papa, Aperol, Spritz, Białe wino, aperitif

 

Przystawka – również ostatnio niezmienna: Carpaccio z łososia i tuńczyka, z marynowanymi borowikami (tutaj na zdjęciu nieco już napoczęta porcja – nie umiałam się powstrzymać i zabrałam się za jedzenie przed sfotografowaniem;) – przeeeepyszne danie – porcja na tyle duża, że spokojnie można poprosić o rozłożenie na talerzyki dla dwóch osób. Smak delikatny, świeże ryby, oliwa, grzybki i pyszne pieczywo w komplecie.

Del Papa, carpaccio z tuńczyka i łososia z borowikami

Del Papa, carpaccio z tuńczyka i łososia z borowikami

 

Danie główne: jako, że śmieję się już z T. kiedy wybiera danie w restauracji włoskiej (zawsze, ale to zawsze do tej pory wybierał spaghetti aglio olio) postanowił zostać buntownikiem i wybrał…..pizzę;) (tutaj także nie szaleje chłopak – wybiera margheritę albo capricciosę – tym razem tę drugą). Zapytany o opinię na temat dania i o wyrażenie jej więcej niż jednym słowem, powiedział, że wszystko było jak należy, ciasto odpowiednio wypieczone i nie za grube a dodatków w sam raz – ani ich nie brakowało ani nic w serze nie tonęło. Spróbowałam – jak dla mnie szynka była zbyt słona – ale może taka być  powinna – nie wiem, z rzadka szynkę jadam. 

Del Papa, Pizza cariccioza

 

Mój wybór: tagliatelle verdi i sos również verdi (brokuły, groszek, cukinia, chilli, czerwony pieprz, grana padano)  - pyszności: kremowy sos, makaron doskonale ugotowany całość o odpowiednim dla mnie poziomie słoności. 

Del Papa, spaghetti verdi, spaghetti

 

T. jest entuzjastą deserów – wybrał Panna Cottę z sosem malinowym (nieeeeee, wcale nie jak zwykle – zdarza mu się przecież zamawiać również Creme Brulee;). 

Panna Cotta, Del Papa, sos malinowy

 

Mnie wystarczyła tym razem kawa – średnio ortodoksyjnie – mocne maleńkie espresso ale z czapą spienionego mleka. Doceniam dobrą kawę po dobrym posiłku – ta kawa  (i posiłek) zasługują na „5”.

Del Papa, kawa espresso, z mlekiem

 

Reasumując – wszystko bardzo dobre i bez niespodzianek. Polecam Del Papa wszystkim lubiącym dobrą włoską kuchnię – miejsce odpowiednie na randkę, spotkanie rodzinne, w większej grupie znajomych, ale także biznesową kolację.

Restauracja Del Papa, ul. Św. Tomasza 6, Kraków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz