czwartek, 22 maja 2014

Zupitto - pyszności na Dębnikach




Zupitto, Dębniki, Kraków
Po otwarciu tego miejsca obiecywałam sobie bardzo wiele. Przechodząc codziennie w drodze do pracy i z pracy obserwowałam postępu prac przed otwarciem i wreszcie się doczekałam (i nie zawiodłam)
Miejsce jest baaaardzo ciekawe urządzone - w bieli i brązie z żywymi pomarańczowymi elementami (które znakomicie pasują do koloru wielu sprzedawanych tam zup;) 
Zupitto, wnętrze

Zupitto, widok z okna

Wewnątrz jeden duży „biesiadny” stół, przy którym usiąść można wspólnie z innymi spożywającymi. W menu: zupa dnia, tarta, shake’i, kanapki i napoje. Mały kącik zabaw dla dzieci, a na ścianach przepisy serwowanych zup.
Zupitto, kącid dla dzieci

Zupitto, przepisy na ścianach

 Więcej informacji na temat aktualnego menu można uzyskać na facebookowej stronie Zupitto
Zupitto, menu

Jako, że godziny otwarcia nie pozwalają mi na spędzenia dłuższego czasu wewnątrz i spożycia zupy na miejscu, bardzo podoba mi się opcja zabrania zupy „na wynos” – w szklanych słoikach (mniejsza i większa porcja). 
Zupitto, zupy na wynos

Zupa batatowo imbirowa, szpinakowa z groszkiem

Przy pierwszej wizycie nabyłam zupy: batatowo-imbirową (do tej pory bataty jadłam tylko w formie hiper zdrowych frytek z piekarnika, więc byłam bardzo ciekawa smaku tej zupy) i  szpinak z zielonym groszkiem (połączenie na które sama bym nigdy nie wpadła – zresztą nic dziwnego – połączenia bardziej wyrafinowane niż pomidor i ogórek na kanapce to już dla mnie nie lada sztuka;) – i taaaaak wiem, że nie powinno się łączyć pomidora z ogórkiem;). Obie zupy to mistrzostwo! Zwłaszcza batatowa – pikantna i ożywcza – i wyśmienita z moim nieodłącznym zupnym dodatkiem – prażonymi pestkami słonecznika i dyni oraz sezamem).
Na pewno nie jeden raz jeszcze odwiedzę Zupitto i mam nadzieję, że uda mi się wreszcie znaleźć czas, żeby tam usiąść i napić się kawy

Chleba naszego....i drożdżówek



Prawdopodobnie każdy „zjadacz chleba” ma jego ulubione źródła. Także w mojej okolicy zapewne każda z piekarni ma swoich wytrwałych orędowników jak i zagorzałych przeciwników. Ja wobec chleba zbyt wielu wymagań nie mam. Powinien być możliwie naturalny (bez barwników, spulchniaczy, wspomagaczy i zbędnej chemii), na zakwasie, najchętniej żytni i najchętniej z pełnego ziarna. I tego się trzymam w swoich piekarniczych poszukiwaniach (prócz momentów kiedy napada mnie przemożna chęć na zjedzenie drożdżówki;). 
Mam w pobliżu wiele możliwości znalezienia dobrego pieczywa. Przede wszystkim Piekarnię Pawlak. Jest wiele punktów sprzedaży tej firmy w Krakowie, ja jednak wierna jestem piekarni na Placu na Stawach.
Piekarnia Pawlak Plac na Stawach

 Kupuję tutaj najchętniej chleb 8 Ziaren i Chleb Drwala, ale wybór jest przeogromny i zapewne każdy znajdzie coś wedle własnego upodobania. 
Chlep 8 ziaren, Piekarnia Pawlak

Tutaj też właśnie, w momencie drożdżówkowej manii, nabywam Palucha z serem (szkoda tylko, że jest on coraz mniejszy i coraz bardziej niepozorny – jeszcze niedawno były to ogromne skręcane pałki – teraz są wielkości co najwyżej przeciętnej – nadal pyszne – zwłaszcza jeżeli uda się je kupić jeszcze ciepłe).  Zaglądam także dosyć często do piekarni Buczek na Senatorskiej.
Piekarnia Buczek, Salwator

 Mają całkiem dobry chleb żytni na zakwasie i doskonałe kanapki (co prawda na pszennych bułkach rozmaitego rodzaju i tylko 2 rodzaje na pieczywie w kolorze ciemnym (bo nie gwarantuję, że jest to pieczywo razowe) z ziarenkami – ale za to pełne sałaty i warzyw. Rzadko (do – prawie nigdy;) zdarza mi się przygotowywać sobie kanapki „do pracy” – więc kiedy mam ochotę na taką przekąskę – są jak znalazł. Czasami nabywam tutaj także po kawałku tarty (są brokułowe, szpinakowe z łososiem i z kurczakiem) – ciasto nie powala ale wypełnienie dobre bardzo). 
I jeszcze - jeżeli chodzi o chleb - bezkonkurencyjne jest pieczywo z "Piekarni mojego Taty" - na Salwatorze (prócz Almy) można kupić je także w cukierni "Słodki Kącik"o której pisałam kilka postów wcześniej. 
Cukiernia Józef Wilk, Salwator

Jeżeli ktoś ma ochotę na słodkie wypieki – godnym polecenia miejscem jest Cukiernia Józef Wilk (chociaż może polecać tego miejsca nie trzeba wcale – kolejki po słodkości z tej cukierni sięgają czasem ulicy;). Mnie szczególnie do gustu przypadły rogaliki z orzechami i białym makiem. 
Cukiernia Róża, Plac na Stawach

Z miejsc dla mnie nowych (i wcale też nie tak długo istniejących ogólnie) skusiła mnie ostatnio Cukiernia Róża a raczej nabyte tam ciasto marchewkowe – wilgotne – takie jak lubię i na prawdę polecam.
Ciasto marchewkowe
Ciasto Marchewkowe z cukierni Różą

Prócz tego jest Aviteks (nie jeden), ale w Aviteksie kupuję jedynie Michałki (bardzo niedietetyczny wytwór cukierniczy – kiedyś ktoś powiedział mi, że to takie resztki zlepione w jedną pralinkę – nie wiem, nie sprawdzałam – ma orzechy i smak czekolady – kiedy mam ochotę na coś słodkiego w tym stylu, zazwyczaj chcę to natychmiast, już i bezrefleksyjnie – kilka zakupionych Michałków znika zanim zacznę pomyśleć czym, czy raczej z czego, są;) Potomek ma na nie uczulenie. 
Dla osób, które nawet nie mają zamiaru przed rodzina i zaproszonymi gośćmi udawać, że same tworzą słodkie wypieki polecam cukiernię Consonni. Mają wyborne torty i ciast z masami i kremami, pełne orzechów (gdy trzeba), z prawdziwą czekoladą, dobrymi owocami i wcale nie są mdląco słodkie. 

Z miejsc od Salwatora oddalonych (nie tak znowu bardzo – na Dębniki, zaraz za most, daleko nie jest) smakuje mi pieczywo z Piekarni Zaborowscy. Pełnoziarnisty chleb (taka jest chyba nawet jego nazwa) i chleb żytni na zakwasie – odpowiadają w pełni moim wymaganiom. 
Piekarnia Zaborowscy, DębnikiPiekarnia Zaborowscy, Dębniki

Z mojej strony to tyle – chętnie przyjmę sugestie innych miejsc ze zjadliwym pieczywem :)

wtorek, 20 maja 2014

Polskie Rarytasy

Z różnym skutkiem staram się odżywiać zdrowo i rozsądnie, a będąc osobą podatną na wszelkie sklepowe atrakcje, staram się bywać raczej w miejscach, gdzie nie za wiele niezdrowego może mnie skusić;). W okolicach mojego miejsca zamieszkania, tudzież drogi do pracy, miejsc takich mam na szczęście dosyć sporo. Prócz ukochanego Placu n Stawach (o którym więcej wkrótce), gdzie mogę zaopatrzyć się we wszelkiej maści owoce, warzywa, kasze, zioła (tu króluje Stragan Ekologiczny*),  ryby, mięsa, jaja itp - z różnych źródeł (lubię wierzyć, że deklarowane pochodzenie "z własnego ogródka" jest prawdziwe), moim drugim ulubionym miejscem zakupowym jest sklep ze zdrową żywnością - Polskie Rarytasy. 
Polskie-Rarytasy, zdrowa żywność ekologiczna

Polskie-Rarytasy, zdrowa żywność ekologiczna

Polskie Rarytasy, czekolada
Polskie Rarytasy, produkty

Jest to miejsce doskonale zaopatrzone w ekologiczną żywność oraz naturalne kosmetyki, z przemiłą, niezwykle profesjonalną obsługą. Miejsce ze wszech miar godne polecenia, jeżeli komuś zależy na zakupie produktów ze znanych źródeł, opatrzonych certyfikatami, bez konserwantów i zbędnej chemii.
Sklep prowadzi także sprzedaż internetową (Polskie-Rarytasy.pl).

Polskie Rarytasy,
ul. Kościuszki 33
Kraków

*o Straganie Ekologicznym też będzie jeszcze szerszy post - pewnie nie jeden raz;)

niedziela, 18 maja 2014

Jak to z jarmużem było



Podobno jarmuż jest modny. Kiepsko jak widać nadążam za moda, ponieważ do niedawna  w ogóle nie wiedziałam o jego istnieniu. Ale od pewnego czasu jarmuż wyłazi mi z każdego kąta (tzn. artykułu, książki, przepisu i straganu na targowisku;), więc wreszcie, przy okazji wizyty w Biedronce, zachęcona ceną (ok 3 zł. za paczkę) i tym, że był już umyty i rozdrobniony (aha – wiem, mniej zdrowo – ale ja leniwa jestem).
Jarmuż z Biedronki

Leń zdecydował o formie w jakiej nabyłam jarmuż i leń zdecydował o formie w jakiej został przygotowany.
Jarmuż z czosnkiem

Jarmuż, szpinak i truskawki

Koktajl jarmużówo szpinakowy

 Wyszło pysznie i mam nadzieję, że jednak zdrowo. Tyle ma w sobie dobrego ten jarmuż*, że nawet ja i mój kulinarny antytalent nie powinniśmy  za wiele zepsuć;)
Zapiekany jarmuż na kolację

Koktajl - jarmuż z truskawką


*Jarmuż to de facto kapusta, uprawiana i spożywana od starożytności. Ma właściwości przeciwzapalne i wysoką zawartość przeciwutleniaczy. Zawiera również sulforafan, związek uważany za przeciwnowotworowy. Jest bogatym źródłem witaminy C, karotenoidów, kwasu foliowego i witaminy K (ostrożność w jego spożywaniu zaleca się osobom przyjmującym leki rozrzedzające krew.
Ma także stosunkowo dużo błonnika, potasu, żelaza i wapnia. Zawiera sporą ilość białka i mało kalorii.